Muzeum penisów w Reykjavíku — kolekcja, nie kabaret
Nazwa robi z tego miejsca żart, a jest to zbiór zoologiczny z jednym gatunkiem próbek i pełnym przeglądem islandzkich ssaków. Ta różnica decyduje o wizycie.
Muzeum penisa w Reykjavíku — po islandzku muzeum falliczne — to zbiór narządów płciowych ssaków, gromadzony od lat siedemdziesiątych i dziś udostępniony jako regularna placówka muzealna w centrum stolicy.
Zaczęło się od kolekcji prywatnej. Islandzki nauczyciel zbierał okazy najpierw jako ciekawostkę, potem systematycznie, aż zbiór objął praktycznie wszystkie gatunki ssaków występujących na wyspie i w jej wodach. Muzeum działało początkowo na północy kraju, a później przeniosło się do Reykjavíku.
To wyjaśnia, czym to miejsce właściwie jest: nie atrakcją dla wieczoru kawalerskiego, a zbiorem zoologicznym o wąskiej specjalizacji. Prezentacja jest rzeczowa, opisy gatunkowe, słoje i preparaty ustawione według systematyki.
Co się w środku widzi
- 🐋 Walenie — największe okazy w zbiorze; ich rozmiar jest tu głównym zaskoczeniem
- 🦭 Foki i ssaki morskie — pełny przegląd gatunków z islandzkich wód
- 🐑 Ssaki lądowe — w tym zwierzęta hodowlane i lis polarny
- 📜 Dział folklorystyczny — „okazy" istot z podań, podane jawnie jako żart
- 🧍 Okaz ludzki — pochodzi od zmarłego darczyńcy, który przekazał go za życia
Dział folklorystyczny jest przy tym najlepszym dowodem, że muzeum ma do siebie dystans: obok preparatów zoologicznych stoją zapieczętowane pojemniki opisane jako okazy trolli i elfów, o których nie da się nic powiedzieć, bo — jak głosi opis — istoty te są niewidzialne.
Okaz ludzki pojawił się w zbiorze na podstawie zapisu darczyńcy złożonego jeszcze za jego życia i był przez lata brakującym elementem kolekcji. Nie podaję jego nazwiska, choć jest publicznie znane — sprawa dotyczy ciała konkretnej osoby i nie potrzebuje nazwy, żeby fakt był kompletny.
Czy warto tam wejść
To zależy od tego, czego szukasz w Reykjavíku. Jeśli interesuje cię zoologia albo kolekcjonerstwo doprowadzone do skrajności, to jest jedno z ciekawszych małych muzeów w tej części Europy i wychodzi się z niego z konkretną wiedzą o ssakach.
Jeśli oczekujesz kabaretu, wyjdziesz rozczarowany. Cała komiczność tego miejsca mieści się w samym pomyśle i w dziale z folklorem; poza tym jest to placówka prowadzona serio, z podpisami łacińskimi.
Praktycznie: godzina w zupełności wystarczy, muzeum leży w centrum, a zwiedza się je między innymi punktami spaceru po mieście. Godzin otwarcia i ceny biletu nie podaję, bo się zmieniają — sprawdź je bezpośrednio przed wizytą.
Jedna uwaga o tym, z kim tam iść. Ekspozycja jest anatomiczna i podana bez zasłon, więc dla części osób będzie po prostu niekomfortowa, a wizyta z dziećmi jest decyzją rodzica, nie kwestią regulaminu. Nie ma tu nic obscenicznego w zamiarze, ale nie ma też nic ocenzurowanego.
Skąd bierze się nieporozumienie z hákarlem
Warto wyjaśnić jedną rzecz, bo wraca w pytaniach. Krąży opowieść, że islandzki przysmak hákarl robi się z penisa rekina — nie jest to prawda, a źródłem pomyłki jest prawdopodobnie właśnie to muzeum.
Obie rzeczy są w Reykjavíku ciekawostkami dla odwiedzających i obie trafiają do tej samej relacji z wyjazdu, więc z czasem zlały się w jedną historię. W rzeczywistości hákarl to fermentowane mięso rekina polarnego z tuszy, nie z żadnego pojedynczego narządu.
Innym kulinarnym tematem stolicy, o którym warto wiedzieć więcej, niż mówi karta, jest stek z wieloryba. A jeśli masz w Reykjavíku jeden dzień i wolisz krajobraz od muzeów, najlepszym wyborem jest półwysep Reykjanes pod miastem. Więcej relacji jest na blogu.
Frequently asked questions
Czym jest muzeum penisów w Reykjavíku?
To zbiór narządów płciowych ssaków, gromadzony od lat siedemdziesiątych i udostępniony jako placówka muzealna w centrum stolicy. Obejmuje praktycznie wszystkie gatunki ssaków Islandii i jej wód, z opisami gatunkowymi i systematyką.
Czy to poważne muzeum, czy żart?
Poważny zbiór zoologiczny o wąskiej specjalizacji, prezentowany rzeczowo. Element żartu jest obecny wyłącznie w dziale folklorystycznym, gdzie stoją zapieczętowane pojemniki opisane jako okazy istot z podań, których nie da się zobaczyć.
Czy w zbiorach jest okaz ludzki?
Tak. Trafił tam na podstawie zapisu złożonego przez darczyńcę za życia i był przez lata brakującym elementem kolekcji. Nazwiska nie podaję, bo sprawa dotyczy ciała konkretnej osoby, a fakt jest kompletny i bez niego.
Ile czasu zajmuje zwiedzanie?
Godzina w zupełności wystarczy. Muzeum leży w centrum Reykjavíku i wpisuje się w spacer po mieście. Godziny otwarcia i cenę biletu sprawdź bezpośrednio przed wizytą, bo bywają zmieniane.
Czy hákarl robi się z penisa rekina?
Nie. Hákarl to fermentowane i suszone mięso rekina polarnego z tuszy, nie z żadnego pojedynczego narządu. Nieporozumienie bierze się prawdopodobnie z tego, że obie ciekawostki znajdują się w Reykjavíku i trafiają do jednej relacji z wyjazdu.