Popocatépetl — igranie z ogniem

Drugi najwyższy szczyt Meksyku, widoczny z dwudziestomilionowej stolicy, i jeden z niewielu wulkanów, na które oficjalnie nie wolno wejść.

Popocatépetl jest tym rodzajem wulkanu, który zmienia sposób myślenia o wulkanach w ogóle. Nie stoi na pustkowiu — stoi kilkadziesiąt kilometrów od Meksyku, miasta liczonego w dziesiątkach milionów mieszkańców, i w pogodny dzień widać go z jego ulic.

Jest czynny, dymi stale i od lat pozostaje w stanie podwyższonej aktywności. Słup pary i popiołu bywa widoczny z odległości kilkudziesięciu kilometrów, a przy większych epizodach popiół osiada na samochodach w stolicy. Właśnie dlatego wejście na jego szczyt jest zamknięte, a wokół krateru obowiązuje strefa wykluczenia wyznaczana przez meksykańskie służby.

Byłem tam i poniżej opisuję, co z tego wynika w praktyce: co można zobaczyć, skąd, i dlaczego sąsiedni szczyt jest dziś właściwym celem.

Dlaczego nie wchodzi się na Popocatépetl

Wulkan wszedł w fazę wzmożonej aktywności w latach dziewięćdziesiątych i od tego czasu jej nie opuścił. Emituje popiół i gazy, okresowo wyrzuca materiał, a CENAPRED — meksykańskie centrum zapobiegania katastrofom — utrzymuje wokół niego stałą strefę zamkniętą.

To nie jest zakaz formalny, który da się obejść zdrowym rozsądkiem. Popiół potrafi zasypać okoliczne miejscowości i zamknąć lotnisko w stolicy, a nagłe eksplozje zdarzały się bez zapowiedzi.

Warto rozumieć, czym różni się ten wulkan od tych, na które się wchodzi. Etna czy Stromboli mają aktywność w dużej mierze przewidywalną i wypływową — lawa płynie tam, gdzie płynęła. Popocatépetl jest stratowulkanem o magmie znacznie bardziej lepkiej, co oznacza aktywność wybuchową: materiał leci w górę i na boki, bez uprzedzenia i bez trasy, którą dałoby się ominąć.

Semáforo — system ostrzegania

Meksyk używa czytelnego, trójstopniowego systemu, ogłaszanego publicznie i zmienianego w miarę potrzeby.

Aktualnego poziomu nie podaję, bo bywa zmieniany kilka razy w roku. To samo dotyczy promienia strefy wykluczenia.

Co można zobaczyć zamiast tego

Sąsiadem Popocatépetl jest Iztaccíhuatl — trzeci szczyt Meksyku, wygasły, i to na niego wchodzi się dzisiaj. Oba stoją naprzeciw siebie po dwóch stronach przełęczy Paso de Cortés, którą przechodził Hernán Cortés w drodze na Tenochtitlán.

Wejście na Iztaccíhuatl jest przedsięwzięciem wysokogórskim: wymaga aklimatyzacji, sprzętu lodowcowego w górnych partiach i noclegu w schronisku albo pod namiotem. W zamian daje widok na dymiący krater sąsiada z odległości kilku kilometrów — i to jest właściwie jedyny sposób, żeby zobaczyć Popocatépetl z góry.

Sama nazwa Iztaccíhuatl znaczy „Biała Kobieta" i odnosi się do kształtu grzbietu, który z doliny wygląda jak leżąca postać. Poszczególne odcinki drogi noszą odpowiadające jej nazwy — kolana, piersi, głowa — i to jest zaskakująco praktyczne, bo pozwala się umówić, dokąd się doszło, bez patrzenia na wysokościomierz.

Aztecka legenda wiąże oba szczyty ze sobą: wojownik Popocatépetl czuwający nad zmarłą Iztaccíhuatl. Historia jest ładna, ale ma też walor opisowy — jeden dymi, druga leży nieruchomo, i dokładnie tak to z doliny wygląda.

CelStatusCharakter
Popocatépetlwejście zamkniętestrefa wykluczenia wokół krateru
Iztaccíhuatldostępnywysokogórski, aklimatyzacja i raki
Paso de Cortésdostępnyprzełęcz między szczytami, dojazd samochodem
Punkty widokowe w doliniedostępnez Puebli i Choluli przy dobrej pogodzie

Paso de Cortés — przełęcz z historią

Przełęcz między oboma szczytami nie jest tylko punktem startowym. Tędy w 1519 roku przeszedł oddział Cortésa, schodząc z niej po raz pierwszy w dolinę Meksyku i widząc Tenochtitlán — miasto na jeziorze, większe wtedy niż cokolwiek w Europie.

Dziś jest tam parking, centrum informacyjne parku i asfaltowa droga. Sam widok w stronę doliny pozostał jednak ten sam i to jest jedno z tych miejsc, gdzie historia daje się zobaczyć, a nie tylko przeczytać.

Życie w cieniu wulkanu

To jest część, której nie widać na zdjęciach. Wokół Popocatépetl mieszkają setki tysięcy ludzi i mieszkają tam od pokoleń — pola sięgają wysoko po zboczach, a wioski leżą w zasięgu potencjalnego spływu.

Don Goyo

Wulkan ma tu status, którego nie ma żaden szczyt w Europie. Nosi zdrobniałe imię Don Goyo, jest przedmiotem lokalnych obrzędów, a ludzie mówią o nim jak o sąsiedzie o trudnym charakterze — nie jak o zagrożeniu naturalnym.

Widać to w drobiazgach. Na targach sprzedaje się figurki wulkanu, w kościołach są jego wizerunki, a w kilku wioskach działają tiemperos — ludzie, których rolą jest, w miejscowym rozumieniu, rozmawianie z górą i odczytywanie jej nastroju.

Ta postawa nie jest naiwnością, tylko rachunkiem robionym przez ludzi, którzy znają ryzyko lepiej niż ktokolwiek przyjezdny. Ewakuacje zdarzały się i były przeprowadzane, ale przenieść się na stałe znaczyłoby porzucić ziemię, która jest wyjątkowo żyzna właśnie dlatego, że leży na materiale wulkanicznym. To ten sam rachunek, który ludzie robią pod Wezuwiuszem i pod Etną.

Opis dotyczy stanu z okresu, w którym powstawał ten tekst, i nie zastępuje sprawdzenia aktualnych komunikatów CENAPRED. Poziom alertu i zasięg strefy zamkniętej wokół Popocatépetl są zmieniane w miarę rozwoju sytuacji, a wejście na szczyt pozostaje niedozwolone.

Co widać z doliny

Przy dobrej widoczności Popocatépetl jest widoczny z autostrady między Meksykiem a Pueblą i to jest najprostszy sposób, żeby go zobaczyć bez żadnego wysiłku. Najlepsze warunki daje wczesny ranek w porze suchej, zanim smog i chmury zasłonią horyzont.

Z Choluli, ze szczytu Wielkiej Piramidy, widać oba wulkany naraz — dymiący Popocatépetl i leżącą obok Iztaccíhuatl. To prawdopodobnie najlepszy widok na tę parę, jaki da się uzyskać, nie wchodząc nigdzie wyżej.

Jak to zorganizować

Bazą jest Amecameca po stronie Meksyku albo Cholula i Puebla od wschodu. Stąd dojeżdża się na Paso de Cortés, gdzie znajduje się centrum informacyjne parku narodowego i punkt startowy wejść na Iztaccíhuatl.

Amecameca jest bliżej i tańsza, Puebla wygodniejsza i ciekawsza sama w sobie — z jednym z najlepiej zachowanych centrów kolonialnych w kraju i z Cholulą obok, gdzie kościół stoi na szczycie największej piramidy świata pod względem objętości. Jeśli wyjazd ma być kilkudniowy, Puebla wygrywa bez dyskusji.

Aklimatyzacja jest tu warunkiem, nie zaleceniem

Na Iztaccíhuatl wymagana jest rejestracja w parku, a dla osób bez doświadczenia wysokogórskiego — przewodnik. Nie jest to wejście, które robi się z marszu: różnica wysokości i sam pułap wymagają kilku dni aklimatyzacji, najlepiej spędzonych na wysokości Meksyku lub Puebli.

Sezon jest tu odwrotny do europejskich odruchów: najlepsze warunki daje pora sucha, mniej więcej od listopada do marca. W porze deszczowej góra bywa zasnuta całymi dniami, a popołudniowe burze są regułą, nie wyjątkiem.

Kto ma czas, może połączyć to z innymi wulkanami regionu. O najwyższym z nich pisałem osobno — wulkan w meksyku zbiera cały wątek meksykański. Podobny przypadek wulkanu zrośniętego z miastem opisuje tekst o Momotombo w Nikaragui.

Dla porównania skali warto zajrzeć do tekstu o ojos del salado, najwyższym wulkanie świata, oraz o ETNA, SYCYLIA, WŁOCHY – KONTRASTY. Więcej relacji jest na blogu.

Frequently asked questions

Czy można wejść na Popocatépetl?

Nie. Wulkan pozostaje w stanie podwyższonej aktywności od lat dziewięćdziesiątych, a meksykańskie służby utrzymują wokół krateru stałą strefę zamkniętą. Wejście na szczyt jest niedozwolone i nie jest to zakaz do obejścia.

Gdzie leży Popocatépetl?

W środkowym Meksyku, kilkadziesiąt kilometrów na południowy wschód od stolicy, na granicy stanów Meksyk, Puebla i Morelos. W pogodne dni jest widoczny z ulic miasta Meksyk.

Na co można wejść zamiast Popocatépetl?

Na sąsiednią Iztaccíhuatl — wygasły, trzeci co do wysokości szczyt Meksyku, stojący po drugiej stronie przełęczy Paso de Cortés. To wejście wysokogórskie: wymaga aklimatyzacji, sprzętu i rejestracji w parku.

Czy Popocatépetl jest niebezpieczny dla mieszkańców?

Emituje popiół i gazy, a jego aktywność bywa na tyle wysoka, że wprowadzano ewakuacje i zamykano lotnisko w stolicy. Poziom zagrożenia ogłasza CENAPRED w trójstopniowym systemie semáforo — aktualny stan trzeba sprawdzać u źródła.

Skąd najlepiej zobaczyć Popocatépetl?

Z przełęczy Paso de Cortés, ze zboczy Iztaccíhuatl albo — przy dobrej widoczności — z Puebli i Choluli. Najlepszy widok na krater daje wejście na sąsiedni szczyt, bo pokazuje wulkan z góry.