Najwyższy czynny wulkan świata — Ojos del Salado czy Llullaillaco
Który z andyjskich olbrzymów zasługuje na tytuł, zależy nie od wysokościomierza, tylko od definicji słowa „czynny".
Ojos del Salado jest najwyższym wulkanem świata i to nie budzi wątpliwości. Spór zaczyna się przy jednym słowie: czynny.
Rywalem jest Llullaillaco, stojący kilkaset kilometrów dalej, również na granicy Chile i Argentyny, niższy o niewiele. Oba leżą w tym samym pasie andyjskim, oba w skrajnie suchym klimacie, i oba mają zwolenników tytułu.
Rzecz w tym, że „czynny" nie ma jednej definicji przyjętej przez wszystkich. Poniżej: na czym polega różnica, jakie są argumenty każdej strony i co przyjmuje się dziś.
Co znaczy „czynny wulkan"
Intuicja podpowiada, że czynny to taki, który wybucha. Wulkanologia posługuje się jednak kryteriami mniej efektownymi i bardziej praktycznymi.
Najczęściej stosowana definicja obejmuje wulkany, które wykazywały aktywność w holocenie — czyli w ciągu ostatnich mniej więcej dziesięciu tysięcy lat. To bardzo szerokie kryterium: obejmuje obiekty, które nie wybuchły przez całą historię ludzkości.
Węższe podejście wymaga udokumentowanej erupcji historycznej, czyli takiej, którą ktoś zapisał. Jeszcze inne uznaje za wystarczające oznaki aktywności bez erupcji: fumarole, wyziewy gazów, aktywność geotermalna, mikrowstrząsy.
Od wyboru kryterium zależy odpowiedź na tytułowe pytanie — i to jest cała treść sporu.
Warto dodać, że w Andach problem jest szczególnie dotkliwy. To pas kilkuset wulkanów, z których większość leży w rejonach niezamieszkanych, odwiedzanych rzadko i obserwowanych wyrywkowo. Brak odnotowanej erupcji często oznacza tylko tyle, że nikogo tam nie było — nie że nic się nie działo.
Trzy kryteria, trzy odpowiedzi
- Erupcja historyczna — Llullaillaco ma odnotowane erupcje z XIX wieku
- Aktywność holoceńska — kwalifikuje oba obiekty
- Bieżące oznaki aktywności — Ojos del Salado ma fumarole i aktywność geotermalną
- Erupcja obserwowana współcześnie — nie ma żadnego z nich
Argumenty każdej strony
Za Llullaillaco przemawia dokumentacja. Odnotowano tam erupcje w XIX wieku, co czyni go wulkanem czynnym w rozumieniu najwęższym i najostrzejszym — takim, który realnie wybuchał w czasach, gdy ktoś to zapisywał.
Za Ojos del Salado przemawia bieżący stan. Nie ma udokumentowanej erupcji historycznej, ale ma fumarole, wyziewy siarkowe i podłoże na tyle ciepłe, że wpływa to na hydrologię — w tym na istnienie zbiornika uznawanego za najwyżej położone jezioro świata. Odnotowywano też epizody emisji gazów.
| Kryterium | Ojos del Salado | Llullaillaco |
|---|---|---|
| Wysokość | wyższy | niższy o niewiele |
| Erupcja historyczna | brak udokumentowanej | odnotowane w XIX w. |
| Fumarole i gazy | obecne | ograniczone |
| Aktywność geotermalna | wyraźna | słabsza |
| Tytuł „najwyższy czynny" | przy kryterium bieżących oznak | przy kryterium erupcji historycznej |
W praktyce dominuje dziś odpowiedź wskazująca Ojos del Salado — bo jest wyższy, a jego bieżące oznaki aktywności są wystarczające dla większości katalogów. Nie jest to jednak rozstrzygnięcie ostateczne i w literaturze spotyka się obie wersje.
Dlaczego to nie jest spór jałowy
Można machnąć ręką, że to spór o etykietę. Ma jednak konsekwencje praktyczne, i to dwie.
Pierwsza dotyczy monitoringu. Wulkan sklasyfikowany jako czynny podlega obserwacji, a uśpiony bywa z niej wypadany. Przy obiektach tak odległych i tak rzadko odwiedzanych klasyfikacja decyduje o tym, czy ktokolwiek patrzy.
Kto to rozstrzyga
Nie ma jednej instytucji z ostatnim słowem. Najczęściej cytowanym punktem odniesienia jest katalog Global Volcanism Program prowadzony przez Smithsonian, ale i on operuje kryterium holoceńskim, które obejmuje oba obiekty naraz i sporu nie kończy.
W praktyce odpowiedź zależy od tego, czyją listę się czyta — a listy różnią się między sobą, bo powstawały w różnych celach.
Druga dotyczy wchodzących. Na Ojos del Salado stale wydobywają się gazy siarkowe, a to jest realne zagrożenie na trasie wejścia — niezależnie od tego, jak nazwiemy status góry. Ten wątek ginie, gdy dyskusja schodzi na definicje.
Osobna kwestia: Llullaillaco ma znaczenie archeologiczne, jakiego Ojos del Salado nie ma. Odnaleziono tam inkaskie pochówki wysokogórskie, jedne z najwyżej położonych stanowisk archeologicznych świata — co czyni tę górę ważną z zupełnie innego powodu niż wulkaniczny.
Opis dotyczy stanu wiedzy z okresu, w którym powstawał ten tekst, i nie zastępuje sprawdzenia aktualnych komunikatów służb wulkanologicznych. Klasyfikacja aktywności bywa korygowana, a na trasie wejścia na Ojos del Salado występują gazy siarkowe, których stężenie zależy od wiatru.
Co z tego wynika dla wchodzącego
Jeśli planujesz wejście, tytuł nie zmienia niczego. Znaczenie mają trzy rzeczy: wysokość, sucha i zimna atmosfera Andów oraz gazy przy kraterze.
Oba szczyty wymagają wielodniowej aklimatyzacji, zaplecza transportowego i zezwoleń po stronie chilijskiej. Technicznie żaden nie wymaga wspinaczki — trudność jest wysokościowa i logistyczna, nie sprzętowa.
Relację z wejścia zebrałem w tekście ojos del salado, a o samym zbiorniku w kraterze jest tekst Wulkan Ojos del Salado.
Dla porównania: Wulkan Pico de Orizaba jest najwyższy w Ameryce Północnej, a Najwyższy wulkan Azji to Demawend w Iranie. Więcej na blogu.
Frequently asked questions
Który wulkan jest najwyższy na świecie?
Ojos del Salado, na granicy Chile i Argentyny. To nie budzi sporu. Wątpliwości dotyczą wyłącznie tego, czy zasługuje na miano najwyższego wulkanu czynnego.
Na czym polega spór z Llullaillaco?
Na definicji słowa „czynny". Llullaillaco ma odnotowane erupcje historyczne z XIX wieku, czego brakuje Ojos del Salado. Ojos del Salado ma za to bieżące oznaki aktywności — fumarole i wyziewy gazów. Od wyboru kryterium zależy odpowiedź.
Czy Ojos del Salado kiedykolwiek wybuchł?
Nie ma udokumentowanej erupcji historycznej. Odnotowywano natomiast epizody emisji gazów oraz stałą aktywność fumarolową, co dla wielu katalogów wystarcza do uznania go za wulkan czynny.
Co jest ciekawego na Llullaillaco poza wulkanizmem?
Odnaleziono tam inkaskie pochówki wysokogórskie — jedne z najwyżej położonych stanowisk archeologicznych świata. Z tego powodu góra ma znaczenie zupełnie niezależne od sporu o aktywność wulkaniczną.
Czy wejście na te szczyty jest trudne technicznie?
Nie. Trudność jest wysokościowa i logistyczna: oba wymagają wielodniowej aklimatyzacji, zaplecza transportowego i zezwoleń. Na Ojos del Salado dochodzą gazy siarkowe na trasie, których stężenie zależy od kierunku wiatru.