Od kilku dni jestem z powrotem w Indonezji, zdazylem zdobyc wulkan Papandyan, Anak Kraktau, zwiedzic Jakarte, a doslownie za chwile robie kolejny skok w bok. Nie poza granice Indonezji, tylko na jedna z wysp. Wroce za jakis tydzien i od razu pedze na Sumatre. Dlatego moze byc przerwa w pisaniu bloga, ale jak bede mial wolna chwile i gdzies bedzie internet to nadrobie zaleglosci.
Pozdrawiam i jade na lotnisko.
Gregor