Buty górskie Bestard — hiszpańska marka, której się tu nie zna

Producent z Majorki, w Polsce prawie nieobecny, a w Hiszpanii standard w służbach górskich. Jak to wygląda po sezonie używania.

Bestard to hiszpański producent butów górskich z Majorki, obecny na rynku od dekad i w swoim kraju traktowany jak marka oczywista — używają go tamtejsze służby górskie i wojsko. W Polsce jest praktycznie nieznany, co jest głównym powodem, dla którego warto o nim napisać.

Używałem tych butów w terenie, dla którego zostały pomyślane: na sypkim materiale wulkanicznym, na lodowcu i na długich podejściach z ciężkim plecakiem. Poniżej to, co się sprawdziło i co nie.

Od razu zastrzeżenie: to nie jest test laboratoryjny. To relacja z używania jednego modelu przez jedną osobę, o jednym kształcie stopy — a przy butach to ostatnie ma znaczenie większe niż wszystko inne.

Co wyróżnia te buty

Pierwsza rzecz to konstrukcja. Bestard robi buty klejone i szyte w sposób, który pozwala je później reperować, a nie wyrzucać. W segmencie, w którym większość producentów przeszła na konstrukcje nierozbieralne, to realna różnica przy sprzęcie używanym intensywnie.

Naprawa zamiast wymiany

Konstrukcja rozbieralna oznacza, że po zdarciu podeszwy but wraca do użytku zamiast na śmietnik. Przy sprzęcie, który chodzi kilkaset kilometrów rocznie, to zmienia rachunek kosztów całkowicie — nawet jeśli cena wyjściowa jest wysoka.

Ma to też drugą stronę: naprawa wymaga producenta albo serwisu, który się tym zajmie, a przy marce słabo obecnej w Polsce bywa to kłopotliwe.

Druga to sztywność podeszwy. Modele wysokogórskie są sztywne skrętnie na tyle, żeby przyjąć raki automatyczne, i to czuć od pierwszego kroku — na płaskim chodzi się w nich niewygodnie, na stromym stoku dają oparcie, którego but trekkingowy nie da.

Dla kogo to jest

Jak sprawdziły się w terenie

Na materiale wulkanicznym — czyli tam, gdzie chodziłem w nich najwięcej — najważniejsza okazała się szczelność cholewki przy kostce. Drobny popiół wchodzi wszędzie i but, który go wpuszcza, kończy wyprawę po dwóch dniach otarć. Tu ten problem nie wystąpił.

Na lodowcu buty trzymały raki bez luzu, a sztywność podeszwy pozwalała stać na przednich zębach bez tego uczucia, że stopa pracuje w środku. To jest dokładnie ta cecha, za którą płaci się w tym segmencie.

Sprawdziła się też wysokość cholewki na trawersach po twardym śniegu — noga nie skręca się w kostce przy stawianiu stopy na krawędzi. To rzecz, której nie widać w specyfikacji, a decyduje o zmęczeniu po kilku godzinach.

Na zejściach jest gorzej i trzeba to powiedzieć: sztywny but źle znosi długie zejścia po twardym. Palce dostają, a amortyzacji praktycznie nie ma. To nie jest wada konkretnego modelu, tylko cecha całej kategorii — ale przy planowaniu trasy warto ją uwzględnić.

WarunekOcena
Sypki materiał wulkanicznybardzo dobrze — cholewka trzyma drobiazg
Lodowiec, raki automatycznebardzo dobrze — brak luzu, pewne oparcie
Długie podejście z ciężaremdobrze — sztywność odciąża stopę
Długie zejście po twardymsłabo — brak amortyzacji, palce dostają
Chodzenie po płaskimsłabo — but nie jest do tego

Kopyto i rozmiarówka

To jest część, przy której najczęściej ludzie się rozczarowują i nie ma tu uniwersalnej odpowiedzi.

Bestard ma kopyto raczej wąskie w śródstopiu, z dość obszernym przodem. Komu pasuje, ten dostaje but bez ruchu pięty; komu nie pasuje — będzie miał odparzenia i żadne skarpety tego nie naprawią.

Dlatego przy tej marce, bardziej niż przy innych, obowiązuje zasada: mierzyć przed kupnem, najlepiej po południu i w skarpecie docelowej. Kupowanie w ciemno na podstawie recenzji, także tej, jest złym pomysłem.

Cen nie podaję, bo różnią się między modelami i zmieniają sezonowo. Dostępność w Polsce bywa ograniczona i to jest realna wada tej marki — serwis i wymiana są prostsze przy producencie obecnym lokalnie.

Czy warto

Jeśli chodzisz dużo w terenie wysokogórskim i twoja stopa pasuje do tego kopyta — tak, to buty z górnej półki, które da się naprawiać zamiast wymieniać.

Jeśli szukasz jednego buta do wszystkiego albo chodzisz głównie po szlakach niższych gór — nie. Przepłacisz za sztywność, której nie wykorzystasz, i będziesz cierpiał na zejściach.

Gdzie ich używałem, opisuję osobno: wejście na kazbek i elbrus wejście to trasy, na których taki but ma sens. Inne rzeczy testowane w podróży są w dziale teksty z działu Testy i porady, między innymi Nikon Coolpix P600.

Frequently asked questions

Co to za marka Bestard?

Hiszpański producent butów górskich z Majorki, działający od dekad. W Hiszpanii używają go tamtejsze służby górskie i wojsko; w Polsce marka jest praktycznie nieznana i słabo dostępna.

Czy buty Bestard nadają się na raki?

Modele wysokogórskie tak — mają podeszwę sztywną skrętnie i rant pozwalający zamocować raki automatyczne bez luzu. Modele trekkingowe z tej samej marki już nie, więc przy zakupie trzeba patrzeć na konkretny model, nie na logo.

Jakie kopyto mają buty Bestard?

Raczej wąskie w śródstopiu, z dość obszernym przodem. Komu ten kształt pasuje, dostaje but bez ruchu pięty. Komu nie — będzie miał odparzenia, których nie naprawią żadne skarpety, dlatego mierzenie przed zakupem jest tu obowiązkowe.

Czy Bestard sprawdza się na zejściach?

Słabiej. Sztywna podeszwa nie amortyzuje, więc długie zejścia po twardym podłożu są męczące dla palców. To cecha całej kategorii butów wysokogórskich, nie wada tego modelu — ale warto ją uwzględnić przy planowaniu trasy.

Gdzie kupić buty Bestard w Polsce?

Dostępność jest ograniczona i to realna wada tej marki. Serwis i ewentualna wymiana są prostsze przy producentach obecnych lokalnie. Konkretnych sklepów ani cen nie podaję, bo jedno i drugie się zmienia.