Ethiopian Airlines — na co realnie liczyć na tych lotach

Największa siatka połączeń w Afryce i przesiadka, która potrafi zaskoczyć. Kilka rzeczy warto wiedzieć zawczasu, bo zmieniają plan podróży.

Szukając opinii o Ethiopian Airlines, najczęściej pyta się o dwie rzeczy: czy warto nimi lecieć i czego się spodziewać na przesiadce. Odpowiadam na podstawie kilku własnych lotów tą linią, po Afryce i dalej.

Krótko: to przewoźnik, którym leci się w Afryce nie dlatego, że jest wyjątkowy, ale dlatego, że ma siatkę, której nie ma nikt inny. Z Addis Abeby da się dolecieć do miejsc, do których z Europy nie ma sensownych alternatyw.

Nie oceniam bezpieczeństwa i nie jest to rzecz, którą tekst podróżniczy powinien oceniać — to należy do nadzoru lotniczego. Odnotowuję natomiast to, co jest w zapisie publicznym: linia była w 2019 roku operatorem lotu, który zakończył się katastrofą maszyny typu Boeing 737 MAX, po czym model został na całym świecie uziemiony i dopuszczony do lotów ponownie po zmianach.

Co działa

Najmocniejszą stroną jest pierwsza pozycja i ona przesądza o wyborze. Jeśli lecisz do kraju, do którego z Europy nie ma połączenia bezpośredniego, ta linia jest zwykle najkrótszą realną trasą, a nie kompromisem.

Czego się nie docenia

ElementNa co uważać
Przesiadka w Addisterminal bywa zatłoczony; przejścia i kontrole zajmują więcej, niż wynika z rozkładu
Bagaż na trasach lokalnychlimity na krótkich odcinkach bywają inne niż na długodystansowych
Zmiany rozkładuzdarzają się; warto mieć zapas na dalszy przesiadkowy odcinek
Wysokość Addis Abebylotnisko leży wysoko; przy dłuższej przesiadce bywa to odczuwalne

Ostatni wiersz jest tym, o którym nikt nie uprzedza, a jest realny: stolica Etiopii leży wysoko i przy wielogodzinnej przesiadce część osób odczuwa to tak, jak odczuwa się nagły przyjazd w góry — sennością i bólem głowy.

Drugą praktyczną rzeczą jest zapas czasu na dalszy odcinek. Przy przesiadce liczonej w minimach rozkładowych każde opóźnienie przenosi problem na kolejny lot, a alternatywne połączenia na trasach afrykańskich bywają następnego dnia.

Dla kogo to jest

Warto dodać jedną obserwację o samym węźle. Addis Abeba jest lotniskiem, przez które przechodzi ruch z całego kontynentu, i to widać na hali odlotów: jest to jedno z niewielu miejsc, gdzie na jednym korytarzu spotyka się kierunki od Sahelu po Ocean Indyjski. Dla kogoś, kto lubi patrzeć na to, jak działa transport, jest to atrakcja sama w sobie.

Dla osoby, która leci do Afryki Wschodniej, na Rogu Afryki albo dalej i chce jednego biletu na całą trasę. Dla kogoś, kto szuka wygody porównywalnej z liniami z Zatoki, będzie to wybór zauważalnie prostszy.

Trasy, na których korzystałem z tej linii, prowadziły do rejonów opisanych przy wulkanach Tanzanii i przy Uhuru Peak. Inne testy usług, w tym takich, które nie wypadły dobrze, są przy Revolucie oraz w tekstach z działu Testy i porady.

Frequently asked questions

Czy warto lecieć Ethiopian Airlines?

Tak, jeśli lecisz do Afryki Wschodniej lub dalej i chcesz jednego biletu na całą trasę — siatka połączeń z węzłem w Addis Abebie jest najszersza na kontynencie. Nie jest to natomiast wybór dla kogoś, kto oczekuje wygody linii z Zatoki.

Jak wygląda przesiadka w Addis Abebie?

Terminal bywa zatłoczony, a przejścia i kontrole zajmują więcej czasu, niż sugeruje rozkład. Warto mieć zapas na dalszy odcinek, bo alternatywne połączenia na trasach afrykańskich bywają dopiero następnego dnia.

Czy wysokość Addis Abeby ma znaczenie?

Dla części osób tak. Lotnisko leży wysoko i przy wielogodzinnej przesiadce bywa to odczuwalne — sennością albo bólem głowy, podobnie jak przy nagłym przyjeździe w góry. Nie każdy to zauważa, ale warto o tym wiedzieć.

Jakie są limity bagażu?

Na krótkich odcinkach lokalnych bywają inne niż na trasach długodystansowych tego samego biletu. Konkretnych wartości nie podaję, bo są zmieniane — sprawdź je w warunkach swojej rezerwacji przed odprawą.

Co z bezpieczeństwem tej linii?

Oceny bezpieczeństwa nie formułuję, bo należy ona do nadzoru lotniczego, nie do tekstu podróżniczego. W zapisie publicznym pozostaje fakt, że linia była w 2019 roku operatorem lotu zakończonego katastrofą maszyny Boeing 737 MAX, po czym model uziemiono na całym świecie i dopuszczono ponownie po zmianach.